Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

Z suknią ślubną w podróży...


Drogie Panie z "GPS'em" na dłoni! Co się stało z Waszą suknią ślubną? Wisi jeszcze w szafie, czy poszła na sprzedaż? Jeśli sprzedałyście, to już po przysłowiowych "ptokach", ale jeśli ją jeszcze macie, to może zabierzecie ją gdzieś ze sobą na urlop?

Ja swoją po paru miesiącach po ślubie spakowałam do walizki (miałam ułatwione zadanie, bo wystarczyło złożyć ją na pół) i zabrałam ze sobą do Stanów. To, czego teraz żałuję to to, że nie pojechała ze mną w jeszcze inne miejsca. Nie popełnię już tego błędu, bo to znakomita okazja, żeby suknię przewietrzyć, a swoją galerię powiększyć o zdjęcia, które będą wspaniałą pamiątką na 'starość'. Jeśli są tu przesądni: nie wiem, czy jest jakiś przesąd, że nie powinno się sukni ślubnej po ślubie zakładać - musicie sprawdzić ;)

Jak wiecie z poprzedniego posta (lub z Waszych doświadczeń) trochę turystów w USA jest. W "Wielkim Kanionie" musiałam oswoić się z zerkającymi przechodniami, ale większość z nich na ten widok rzucała z uśmiechem: "Wspaniały pomysł!". Pan siedzący na krzesełku nad jeziorem "Mead" specjalnie odwrócił się w naszą stronę. Jedynie w "Yosemite" było 'intymniej', chociaż jestem prawie pewna, że jakiś jeleń czy niedźwiedź wyglądał zza krzaka ;) Ale generalnie było 'grejt'! Podziękowania dla Małżonka!

"Lake Mead", Nevada/Arizona

"Grand Canyon", Arizona

"Yosemite National Park", California

Śladami pewnego romansu...


"I was screaming into the canyon 
At the moment of my death 
The echo I created 
Outlasted my last breath" *

Brzmi znajomo? Nie? To znaczy, że nie widziałeś serialu "The Affair" i - moim zdaniem - czas nadrobić zaległości. Do tej pory powstały dwa sezony. Kolejny powstanie w tym roku. Już w pierwszym odcinku zaskoczy Cię jego struktura... Ujęcia, dialogi, monologi, gra aktorska, reżyseria - majstersztyk!

Możesz przeglądnąć treść posta - nie ma spoilerów. 


"The Affair" zdobył m. in. statuetkę "Złotego Globu" dla najlepszego serialu dramatycznego w 2015 roku. Znakomita Ruth Wilson (jako Alison Bailey) odebrała "Złotego Globa" w kategorii najlepszej aktorki w serialu dramatycznym. Akcja serialu rozgrywa się w Montauk, miasteczku położonym na końcu Long Island.

Kiedy okazało się, że w tym roku wyruszymy w kolejną podróż do Stanów, w okolice Nowego Jorku, wiedzieliśmy, że Montauk będzie miejscem, któremu poświęcimy przynajmniej dwa dni. Pierwszy dzień przywitał nas deszczem i zimnem. Szczęśliwie o poranku kolejnego dnia obudziło nas słońce. 

Lobster Roll.
1980 Montauk Hwy, Amagansett, NY 11930.
Tu, gdzie wszystko się zaczęło...
Miejsce poza sezonem jest zamknięte. Ponowne otwarcie w tym roku już za kilka dni - 6 maja. 

Dom Alison i Cole'a.
W serialu rzekomo położony przy plaży Ditch Plain. W rzeczywistości przy Marine Blvd, Amagansett, NY 11930.

Plaża Ditch Plain. 
Ditch Plains Rd, Montauk, NY 11954.
To przy niej ma być położony serialowy dom Alison i Cole'a.

Rancho.
1929 Old Montauk Hwy, Montauk, NY 11954.
"Deep Hollow Ranch" aka "Lockhart Ranch".

Latarnia.
2000 NY-27, Montauk, NY 11954.
Pojawiająca się w tle w kilku scenach. W niektórych dodana w trakcie postprodukcji.

Shagwong.
774 Montauk Hwy, Montauk, NY 11954.
Bar, w którym Alison spotyka się z Oscarem. Wygląda podobnie, jak ten w serialu, jednak nie jest to ten sam bar.

Biblioteka.
871 Montauk Hwy, Montauk, NY 11954.
Biblioteka w Montauk, w której spotyka się Alison z Noah. Jak w przypadku "Shagwong", w serialu pojawia się inna biblioteka, która nie jest położona w Montauk.

Stacja kolejowa.
Montauk, Train Station, NY 11954.
W serialu budynek położony przy stacji odgrywa rolę "Taxi Depot". Ale wnętrza nie są wykorzystane w scenach. Na tej stacji Alison wsiada w pociąg do NYC.

Przystań.
462 W Lake Dr, Montauk, NY 11954
Stąd Alison i Noah płyną na Block Island jednym z promów "Viking Superstar".

474 W Lake Dr, Montauk, NY 11954.
Scena z Noah, który uprawia jogging za restauracją "Salivar's".

The End.
183 Edgemere St, Montauk, NY 11954. 
"The Surf Lodge" aka "The End".


Jako miejsce wypadowe i noclegowe (nie tylko dla fanów "The Affair", chcących odwiedzić serialowe miejsca) mogę polecić "Montauk Blue Hotel"*. Przy rezerwacji koniecznie trzeba pamiętać o pokoju z widokiem na ocean. Chyba, że ktoś nie lubi ;)

Wspomnienie dwóch wież...


Pamiętam, jakby to było wczoraj, widok z okna samolotu na Manhattan, kiedy w 2013 roku lądowałam na lotnisku Newark. Pamiętam uniesioną dłoń, trzymającą pochodnię. Wieżowce dotykające chmur. Potem - już z ziemi - widok na Downtown Manhattan z Jersey City, miasta położonego po drugiej stronie rzeki Hudson. Obrazy znane mi do tej pory jedynie z telewizji lub zdjęć. Brakowało tylko dwóch wież...

Kiedy terroryści postanowili doprowadzić do zrównania z ziemią symbol NYC i USA, wracałam ze szkoły. Kilka dni wcześniej zaczęłam naukę w czwartej klasie LO. Obraz dwóch płonących wież, jaki wtedy pojawił się na ekranie telewizora, walących się potem, jak domki z kart, pozostał do dzisiaj.

Po zamachu pojawiło się pytanie o odbudowę bliźniaczych wież. Przez lata ścierały się dwie przeciwstawne opinie. Zwolennicy jednej z nich uważali, że w 'Strefie Zero' - z uwagi na pamięć o ofiarach - nie można niczego budować. Inni chcieli pokazać siłę Stanów Zjednoczonych i postawić obiekt wyższy i lepszy.

W listopadzie 2014 roku oddany do użytku został "One World Trade Center" - jeden z czterech wieżowców stanowiących część nowego - będącego jeszcze w budowie -   kompleksu, powstającego w miejscu zniszczonych biurowców WTC. W miejscu fundamentów bliźniaczych wież WTC, na terenie "9/11 Memorial", powstały dwa ogromne baseny. Wokół basenów rozmieszczono tablice z wyrytymi nazwiskami wszystkich ofiar z 11 września. Również tych, które zginęły w tamtym dniu w zamachach w Pentagonie i Pensylwanii.

Przebywanie na tym terenie, przyglądanie się spływającej wodzie, czytanie nazwisk ofiar wywołało u mnie uczucie smutku, żalu i złości. Nie wiem natomiast, jakie uczucia wywołało u osób, które robiły sobie 'sweet focie z dzióbkiem', ujmując w tle obszar 'Ground Zero'...


W terrorystycznym ataku w 2001 roku zginęło łącznie blisko 3000 ludzi. Identyfikacja ich ciał (w zasadzie szczątków), rozrzuconych na ogromym obszarze, trwała przez lata. Wielu nie udało się zidentyfikować. Ale nie są to jedyne ofiary tego zamachu. Wiele osób, które nie mogły poradzić sobie ze stratą swoich bliskich i z tym, że nie mogły godnie ich pochować, popełniło samobójstwo.

"One World Trade Center" góruje nad mieszkańcami i turystami. Życie toczy się dalej. Szybko i szalenie, jak przystało na New York City. Odbijające się w elewacji budynku przelatujące samoloty przypominają niektórym o tamtym tragicznym, wrześniowym dniu. Dla wielu nowa wieża, mimo swego niewątpliwego piękna, nigdy nie będzie tym, czym były dumne "Twin Towers"...